Depresja

Choroba ta dotyka ludzi w różnym wieku, jednak w przypadku osób starszych bywa często lekceważona, traktowana jako jeden z objawów starzenia. Takie myślenie jest jednak błędne, gdyż wbrew powszechnej opinii depresję seniorów można i trzeba leczyć. W najbardziej potocznym znaczeniu depresja to stan ogólnego przygnębienia, zmęczenia. Depresja rozumiana jako choroba jest jednak dolegliwością bardzo złożoną. Nie sposób jednoznacznie opisać mechanizm jej rozwoju oraz przebieg.
Przyczyny:

Biorąc pod uwagę niejednorodność choroby trudno jednoznacznie określić jej przyczynę, nawet wśród naukowców nie ma zgodności w tej kwestii. Pewna grupa popiera tezę, iż chorobę wywołać może jeden czynnik np. stres (depresja psychogenna), uwarunkowania genetyczne, uwarunkowania biologiczne (depresja endogenna). Zdecydowanie lepiej udokumentowana jest teoria, według której na depresję skład się wiele połączonych ze sobą czynników. W przypadku depresji osób starszych jedną z przyczyn choroby może być pogorszenie się funkcjonowania mózgu, lub śmierć bliskich osób,

Czynniki ryzyka:

Wśród czynników sprzyjających rozwojowi depresji wymienia się:
- Trudne wydarzenia życiowe
- Przykre doświadczenia w dzieciństwie
- Predyspozycje genetyczne
- Osobowość charakteryzującą się nadwrażliwością, nieumiejętnością funkcjonowania w grupie, nadmierną potrzebą akceptacji ze strony otoczenia.

Objawy:

- Długotrwałe przygnębienie
- Apatia
- Wycofanie się z kontaktów towarzyskich
- Spowolnienie ruchowe
- Zaburzenia łaknienia
- Problemy ze snem
- Uczucie niepokoju
- Drażliwość

Z depresją osób starszych wiążą się często z urojenia wynikające z lęku przed chorobami charakterystycznymi dla tego wieku. Urojenia mogą być też zupełnie irracjonalne, często objawiają się one nadmiernym pobudzeniem ruchowym, lub zupełnie przeciwnie - apatią.

U chorych w podeszłym wieku obserwuje się często zespół zachowań określanych mianem zespołu Cotard’a na który składają się urojenia nicości - pacjent przekonany jest, iż zewnętrzny świat nie istnieje.
 
Strony : 1 2

/ Senior.pl

10-11-2006

Zgłoś błąd lub uwagę do artykułu

SKOMENTUJ TEN ARTYKUŁ:

Jesteś niezalogowany: zaloguj się / zarejestruj się

Nazwa: Hasło:

Wynik dodawania (tylko niezalogowani):

PIĘĆ + JEDEN =

KOMENTARZE

  • 15:50:46, 01-11-2007 siekierka

    Podejrzewam, a mam ku temu wiele powodów, że przyczyny depresji tkwią w samotności. Samotność jest stanem wymuszonym przez życie. Zbudowany przez tzw. socjalizm model rodziny 1,5 pokolenia (rodzice + niedojrzałe dzieci) podbudowany zachodnią modą na nietrwale związki, w ciągu minionych 60-ciu lat tak się rozpowszechnił, że obecnie samotnym zostaje sie bardzo szybko. Brak dużych, wielopokoleniowych domów albo mieszkań, także sprzyja zjawisku samotności. Dzieci dorastają i odchodzą"na swoje" i wystarczy, że jedno z rodziców także odejdzie (często na wieczną wachtę) a drugie wtedy zostaje, nie potrafi lub nie ma fizycznych możliwości odnaleźć się w społeczeństwie i wkrótce opanowuje go depresja. Bardzo często nie może, bo trapi go niepełnosprawność, nierzadko jest to niepełnosprawność natury intymnej do której nie chce się przyznać. Być może nie potrafi, bo wszak należy do odchodzącego pokolenia o innych preferencjach,lub nie bardzo radzi sobie we współczesnym świecie komputerów,mp-trójek, zmywarek i innych automatów. Ponadto człowiek który nagle został samotny nierzadko nie radzi sobie z brakiem możliwości realizacji swoich przyzwyczajeń małżeńskich, takich właśnie jak mała kawa z likierem czy cichy seks. Młodzi patrzą na takiego "sięciolatka" bez zrozumienia: z czym się stare próchno pcha, no a starsze od niego sąsiadki z oburzeniem: czego on od nich chce? A korzystanie z agencji towarzyskich to nie dla niego, ma znacznie mniejsze potrzeby i żadnych możliwości finansowych. Wiec w końcu zamyka się w sobie i popada w depresję. Domyślać się mogę jedynie,że ze strony samotnej kobiety może to wyglądać podobnie.

    zgłoś nadużycie cytuj

    ... zobacz więcej
  • 18:50:53, 01-11-2007 Malgorzata 50

    siekierko powiem ,ze twoje jeczace i strasznie zgorzkniale spojrzenie na zycie strrraszliwie mnie przygnebia .
    A.wielopokleniowa rodzina pod jednym dachem -dziekuje uprzejmie -nieustanne zostawianie z dziecmi ,brak prywatnego zycia -bo mamusia (czy tatuś ) ma przecież czas....w zyciu!!!!
    B.Po za agencjami istnieja fora randkowe ,biura matrymonialne ,wreszcie spotkania towarzyskie itd -gdzie mozna kogo.s poznac,a przeszkoda nie jest "intymna" niewydolnosc ale skrzywiona twarz i pretensje do calego świata o wszystko...Powiem szczerze ,że nie miałabym ochoty na towarzystwo 60-cio letniego faceta który jeczy i narzeka .Na towarzystwo pogodnego ,inteligentnego ,z poczuciem humoru w wieku analogicznym-why not!!!!!

    zgłoś nadużycie cytuj

    ... zobacz więcej
  • 20:27:15, 01-11-2007 Pani Slowikowa

    ten brak prywatnosci w takiej wielopokoleniowej rodzinie musi byc straszny.. A to na sile siedzenie z wnuczkami to ciezka praca.. Mimo tego ze ja moje wnuczki bardzo kocham to takie nianczenie moze czlowieka wykonczyc psychicznie i fizycznie..
    Ja zawsze mowie moim dzieciom jak przyjezdzaja zeby szli gdzies sie bawic bo ja posiedze z dzidzia.. Tylko ja wiem ile mnie to kosztuje nerwow i niespania jak dzidzia nie jest 100 szczesliwa czyli spi..A nawet jak spi to ja i tak budze sie co pol godziny na kazdy jej ruch czy westchnienie..

    zgłoś nadużycie cytuj

    ... zobacz więcej
  • 21:07:11, 01-11-2007 Lila

    Depresja...stan jak każdy inny.Chwilowy..Panta rhei..

    Ja mam właśnie depresję niczym mamuta.Siedzi na mnie i dyszy,że mam odrosty,nie mogę wyjść do fryzjera ...muszę siedzieć z poduszką elektryczną w okolicach pierwszej krzyżowej...nie mogę napić się martini...nikt mnie nie kocha...nie mam wnucząt ....mam 60 lat ...i kiedy wszyscy fruwali nad grobami ,to ja siedziałam i oglądałam Noce i Dnie....czyli naszły mnie refleksje o przemijaniu...o nenufarach...i dla mnie nikt nie wskoczył po nenufary,w związu z czym nie mam co wspominać...


    ...i ja chcę na słońce ...i pod palmy...na Ocean Indyjski,koniecznie....ale może będzie tsunami...buuuuuuuu

    zgłoś nadużycie cytuj

    ... zobacz więcej
  • 21:10:03, 01-11-2007 Alsko

    stanem chorobowym, ma przyczyny bardzo różne i może dotknąć w każdym wieku. I trzeba ją leczyć.

    To, o czym piszesz, Siekierko, jest stanem straszliwej samotności. Którą także trzeba leczyć! Jeśli będziesz siedział, jojczył i bedziesz zgryzliwy - będziesz zapadał w nią coraz głębiej.
    Lekarstwem jest wyjście do ludzi (niekoniecznie od razu po to, by uprawiać seks - może się zdarzy, może nie). Optymizm. Poczucie humoru. Hobby. Zwierzę. I kupa innych rzeczy. Pomyśl, jakie.

    Zrobiłeś krok - wszedłeś do Klubu. Możesz sobie wyobrazić drugiego człowieka lub grupę ludzi po drugiej stronie ekranu. Pogadać z nimi. Zaprzyjaznić z niektórymi.

    A domy wielopokoleniowe... Odeszły w przeszłość.
    Pamiętam taki dom zupełnie inaczej niż wyobrażają sobie Małgosia i Asia. Nikt dziadkom nie wtykał wnuków do bawienia ani się nimi nie wysługiwał lub ignorował. Po prostu dom rodzinny. Nawet kiedy dzieci poszły "na swoje" - były blisko i było rodzinnie. Z takiego domu wychodzą szczęśliwi ludzie.

    zgłoś nadużycie cytuj

    ... zobacz więcej
  • 21:13:10, 01-11-2007 Malgorzata 50

    Lilectwo ja tez mam w stylu ,nikt mnie nie kocha ,za trzy dni mam urodziny ,nikt mnie nie rozumie i zawsze mam za malo pieniedzy ,poza tym d...mi rosnie bez pozwolenia i uuuuuu.Ale dziś przyszla moja zdepresjonowana corka bo byla swojego dredowatego Krzycha odprowadzila na lotnisko wiec musialam wstrzymac swoją na chwilę .Asiu gdyby moje dzieci mialy dzieci to też bym im kazała od czasu do czasu pójśc się pobawić i miec czas dla siebie (bo wiem czym skutkuje oddanie się tylko i wylacznie dzieciom) ale jako cukierek bym to traktowala ale mieszkać -razem nigdy zresztą one mi zgodnie wtórója w tym NIGDY!!!

    zgłoś nadużycie cytuj

    ... zobacz więcej
  • 21:14:46, 01-11-2007 Malgorzata 50

    Ależ ja jestem z takiego domu i moje dzieci też -zawsze blisko ale nigdy RAZEM...a jesli chodzi o wtykanie ---wiesz mlode "zarobione som" i podejrzewam ,że byłyby próby......a depresja JEST stanem chorobowym ,myśle-Alsko ,że świetnie zdefiniowalas stan w jakim znajduje się kolega siekierka -ale jojczeniem i jadowitą;'[[[[[[[[[[[[[[[[[[[[[[[[ zgryżliwością nie zdobywa się zainteresowania i sympatii.Zresztą zauwazyłam ,ze jest typ ludzi ,ktorzy chyba z samotności pogrązają sie w taką litanię narzekań i jekow -typowe "ja biedny emeryt ,na nic mnie nie stać,lekarstwa drogie ,rzad podly,mlodzi bezczelni" ze zamiast wzbudzać nie wiem zinteresowanie ,wzbdzaja nie wiedzieć czemu irytację i chec ucieczki...ciekawe?

    zgłoś nadużycie cytuj

    ... zobacz więcej
  • 21:15:49, 01-11-2007 Alsko

    nie mam pod ręką faceta, który skoczy dla Ciebie po nenufary. no - nie mam!

    Ale Cię lubię, zdołowana staruszko (hihihihi!) z odrostami i poduszką elektryczną

    Jeśli nie wyleziesz natychmiast z tego doła - to wlezę tam do Ciebie, bo jestem na kwawędzi. Bo mam powody. Więc wez to pod uwagę, bo... będziesz miała na sumieniu prawdziwą, niepodrabianą prawie sędziwą... A Ty się nie podszywaj pod staruszkę!!!!

    zgłoś nadużycie cytuj

  • 21:20:38, 01-11-2007 Malgorzata 50

    te nawiasy to Fiska nie ja staneła dranica mi na klawiaturze -zostawiam jako jej wklad w rozmowę

    zgłoś nadużycie cytuj

  • 21:21:26, 01-11-2007 Pani Slowikowa

    to ze sie nie chce wyjsc do ludzi i nie chce sie isc do dentysty czy fryzjera ( ta sama tortura nie wiem co gorsze)
    Ale czlowiek wcale nie jest smutny... wprost przeciwnie dobrze mi.. to moze byc depresja? Nieee.. chyba nie..

    Ja to nawet lubie byc troche chora ( nie za bardzo oczywiscie)
    bo wtedy moge sobie poleniuchowac..

    zgłoś nadużycie cytuj

Strony : 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 nastepna »

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników serwisu. Senior.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Komentarze niezgodne z prawem i Regulaminem serwisu będą usuwane.

ARTYKULY PROMOWANE

REKLAMA

ZOBACZ TAKŻE

NAJNOWSZE W DZIALE

NAJNOWSZE NA FORUM

WARTO ZOBACZYĆ

  • Umierać po ludzku
  • Sluchowisko.net
  • Kosciol.pl
  • Akademia Pełni Życia
  • Fundacja ITAKA - Centrum Poszukiwań Ludzi Zaginionych
  • Oferty pracy