|
|
![]() |


Jak walczyć z rakiem piersi - najważniejsze czynniki sprzyjające rozwojowi choroby
Wśród czynników sprzyjających rozwojowi raka piersi wymienia się najczęściej:
- położenie geograficzne i rasę; choroba najczęściej występuje u Europejek, rzadziej u mieszkanek Afryki oraz Azji;
- wiek; największe prawdopodobieństwo raka piersi notuje się u kobiet z grupy wiekowej 50- 70 lat;
- genetyka; ryzyko choroby jest większe u pań, których członkinie rodziny chorowały;
- otyłość; w tkance tłuszczowej magazynowane są estrogeny odpowiadające za rozwój nowotworu piersi. Prawdopodobieństwo choroby u kobiet otyłych jest trzykrotnie większe niż u pań z wagą w normie;
- cykl miesiączkowy; w przypadku, gdy pierwsza miesiączka pojawiła się przed 12 rokiem życia, a menopauzy kobieta doświadcza w wieku powyżej 55 lat, prawdopodobieństwo choroby jest wyższe;
- hormonalne środki antykoncepcyjne; w przypadku, gdy kobieta używa farmaceutyków tego rodzaju ponad osiem lat, możliwość zachorowania jest wyższa.
Trwa program Narodowego Funduszu Zdrowia, w ramach którego bezpłatne badania mammograficzne wykonywane są u kobiet w wieku od 50 do 69 lat, które nie korzystały z nich w ciągu ostatnich dwóch lat.
Joanna Papiernik / Senior.pl
30-09-2008
Zgłoś błąd lub uwagę do artykułu
Zastrzeżenia odpowiedzialności
Podziel się:
SKOMENTUJ TEN ARTYKUŁ:
Jesteś niezalogowany: zaloguj się / zarejestruj się
KOMENTARZE
-
10:50:19, 12-12-2008 Nuneh
Zaliczyłam go w 1997 roku jako 40letnia kobieta i od tamtej pory moje życie już nie ma takiego smaku i takich barw jak przedtem. To nieprawda, ze może byc dobrze, to zostaje gdzieś głeboko w nas ten lęk, ta niepewnosć. -
11:39:59, 12-12-2008 ....
... zobacz więcejJa swojego zaliczyłam w 2004 r. przez cały czas zażywam leki zapobiegające przerzutom, nie odczuwam lęku ale masz rację moje życie również straciło smak i barwy. Trzymaj się, pozdrawiam.Cytat:Zaliczyłam go w 1997 roku jako 40letnia kobieta i od tamtej pory moje życie już nie ma takiego smaku i takich barw jak przedtem. To nieprawda, ze może byc dobrze, to zostaje gdzieś głeboko w nas ten lęk, ta niepewnosć. -
21:04:36, 05-02-2009 kimka
A ja odczuwam to zupełnie inaczej,też przyjmuję leki, jestem pół roku po operacji, czasem czuję się mocno osłabiona ale życie jest nadal wspaniałe, moze nawet bardziej niż przed chorobą. Pozdrawiam wszystkie "raczki", nie dajcie się.Cytat:Napisał BasiaJa swojego zaliczyłam w 2004 r. przez cały czas zażywam leki zapobiegające przerzutom, nie odczuwam lęku ale masz rację moje życie również straciło smak i barwy. Trzymaj się, pozdrawiam. -
10:17:45, 09-02-2010 templa
Witajcie!
Swojego raka zaliczyłam 2003 w wieku 31 lat. Moje życie nie zmiło barw nawet na chwilę. Jedno co mnie przeraża to fakt, że inne młode kobiety nie mają pojęcią o tym że mogą już mieć raka. -
20:20:46, 09-02-2010 bronczyk
Podziwiam was. Pokonałyście raka i żyjecie bez lęków i strachu. Templo masz rację. Czasem człowiek jest zdrowy , a gdzieś w środku już tyka bomba. -
20:44:42, 09-02-2010 eledand
Witam was,przeczytałam to i życzę Wam dalszej walki i dużo siły.
Zycie jest piękne,a docenia się to dopiero jak trzeba walczyć.
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników serwisu. Senior.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Komentarze niezgodne z prawem i Regulaminem serwisu będą usuwane.
ARTYKULY PROMOWANE
REKLAMA











