Strona głównaChorobyKażde stwardnienie rozsiane jest inne...

Każde stwardnienie rozsiane jest inne...

Mówi się, że nie ma dwóch takich samych przypadków stwardnienia rozsianego. Każda z cierpiących osób ma zwykle inne objawy, inny wiek ich pojawienia się, jak i inne reakcje na leczenie. Stwardnienie rozsiane przejawiać się może w różny sposób – nie ma też uniwersalnego rozwiązania terapeutycznego. W procesie leczenia istotne jest pozytywne nastawienie do życia, dlatego też w kampanii „SM-walcz o siebie” pacjenci „zarażają” innych swoim optymizmem.
Każde stwardnienie rozsiane jest inne... [© Edler von Rabenstein - Fotolia.com] Prof. Halina Bartosik-Psujek, neurolog z Uniwersytetu Medycznego w Lublinie podkreśla: Wyobraźmy sobie, że przeciętny posiada ok. 100 mld neuronów, tworzących między sobą 1015 połączeń. W przypadku SM układ odpornościowy atakuje i niszczy osłonki nerwów (tzw. osłonki mielinowe) w mózgu i rdzeniu kręgowym. Bez tych osłonek komórki nie mogą skutecznie przekazywać ważnych dla organizmu informacji. W zależności od tego, w jakim obszarze mózgu czy rdzenia kręgowego i jak duże zachodzą zmiany, takie objawy może dawać ta choroba.

Mimo że Dorota i Helena chorują na to samo, SM przejawia się u każdej z nich w inny sposób.

U mnie wszystko zaczęło się, gdy miałam 15 lat. Na początku dziwne zawroty i ból głowy po wysiłku fizycznym lub w stresujących sytuacjach. Później pojawiło się uczucie drętwienia ciała i osłabienie sprawności – mówi Dorota.

Helena zauważyła pierwsze objawy 22 lata temu – problemy z równowagą: potykanie się, obijanie o przedmioty. Później pojawiły się zaburzenia wzroku: oczopląs i podwójne widzenie. Mówiąc bardzo obrazowo, układ odpornościowy Heleny zaatakował inne połączenia między nerwami niż Doroty, dając w ten sposób różne objawy tej samej choroby.

Gdy mózg ma odpowiednią broń, też zawalczy o siebie…


W nie ma uniwersalnego rozwiązania terapeutycznego. Dlatego też istnieją różne metody leczenia. W przypadku Doroty skuteczna jest terapia I rzutu. Przed jej rozpoczęciem bardzo często przebywała w szpitalu. Mimo tego nie straciła dobrego samopoczucia oraz wiary w swoje możliwości, które pozwalają jej na kontynuowanie życiowych planów. Jednym z najbliższych jest podejście w maju do egzaminu maturalnego.

Natomiast u Heleny standardowe terapie nie przynosiły rezultatu. Po bardzo trudnym etapie załamania fizycznego i psychicznego wspólnie z lekarzem zdecydowała o podjęciu leczenia II linii. Zadziałało. I choć choroba wciąż postępuje, ponieważ pojawiły się kolejne objawy (osłabienie mięśni kończyn, zaburzenia jelitowe i problemy z pęcherzem), to dzięki lekom rzuty pojawiają się raz na kilka lat a nie kilka razy w roku.

Historie Doroty i Heleny pokazują „wielowymiarowość” stwardnienia rozsianego. Inne objawy, inny wiek ich pojawienia się, inne reakcje na leczenie. To wciąż dowód na to, że ludzki kryje ogromne tajemnice. W ramach Polskiej Rady Mózgu chcemy je odkrywać i pokazywać, jak ważne jest indywidualne podejście w leczeniu pacjenta chorego na SM – mówi Izabela Czarnecka, prezes Fundacji NeuroPozytywni, przy której została utworzona Polska Rada Mózgu.

Mózg i ciało karmią się optymizmem


W ramach kampanii „SM – walcz o siebie” pacjenci dzielą się swoimi historiami, pokazują, jak ważne w procesie leczenia jest pozytywne podejście do życia i „zarażają” innych swoim optymizmem. Wśród nich są Helena i Dorota.

- Choroba sprawia, że trzeba przewartościować swoje życie, znaleźć jakiś punkt zaczepienia, który nie pozwoli nam się załamać. Czasami bywa ciężko, ale dopóki walczę z chorobą – wygrywam. Jednym z moich sposobów na lepsze samopoczucie są ćwiczenia. Dzięki nim jestem sprawniejsza, silniejsza. Piszę też bloga, na którym dzielę się swoimi historiami dnia codziennego i swoim optymizmem (helen@blox.pl) – mówi Helena.

Dorota dodaje: Każdy z nas jest inny i każdemu z nas pomaga coś innego. W moim przypadku pomocna okazała się szczera rozmowa. Rozmowa, która uświadomiła mi, że muszę zacząć od samej siebie, czyli akceptacji sytuacji, w której się znalazłam. Dzięki niej otworzyłam się na świat, zobaczyłam, że takie osoby jak ja mogą żyć normalnie. Mam nadzieję, że udział w takiej kampanii jak „SM – walcz o siebie” pokaże, że jak się bardzo chce, to znajdzie się sposób na walkę ze swoimi słabościami.

Zobacz także

 

 

 

Anemia - niedokrwistość, Choroba wieńcowa, Hemoroidy, Menopauza, Nowotwór prostaty, Osteoporoza, Schizofrenia, WZW C / HCV, pokaż wszystkie

Skomentuj artykuł:

Komentarze mogą dodawać wyłącznie osoby zalogowane.
Jesteś niezalogowany: zaloguj się / zarejestruj się




Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników serwisu. Senior.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Komentarze niezgodne z prawem i Regulaminem serwisu będą usuwane.

Artykuły promowane

Najnowsze w dziale

Polecane na Facebooku

Najnowsze na forum

Warto zobaczyć

  • EWST.pl
  • Kosciol.pl
  • Poradnik-zdrowia.pl
  • Pola Nadziei
  • Oferty pracy