|
|
![]() |

Katalog chorób
Alkoholizm
Andropauza
Angina
Astma
Ból, bóle głowy
Bezsenność
Choroba Alzheimera
Choroba Parkinsona
Choroba wieńcowa
Cukrzyca
Czerniak
Dyskopatia
Depresja
Egzema
Erekcja - zaburzenia erekcji
Gruźlica
Grypa
Hemoroidy
Jaskra
Menopauza
Nadciśnienie
Nietrzymanie moczu
Nowotwór jądra
Nowotwór piersi
Nowotwór prostaty
Osteoporoza
Otyłość
POChP
Paradontoza
Prostata - przerost prostaty
Przeziębienie
Reumatyzm
Schizofrenia
Stres
Stopa cukrzycowa
Suche oko
Udar cieplny
WZW B
Zgaga
Zwyrodnienie stawów
Żylaki
Katalog chorób »

Epidemie - to się dzieje w XXI wieku
Śmiertelne żniwo
Równie śmiertelne żniwo zbiera w ostatnich miesiącach malaria w Kenii. Choć jak zauważa dr Wacław Nahorski, liczba krajów objętych endemicznym występowaniem malarii to obecnie ponad 110 państw.
W świecie transmisja malarii jest możliwa na terenach zamieszkanych przez 2,1 miliarda ludzi (możliwość występowania epidemii). Na malarię zapada rocznie od 300 do 500 mln ludzi, umiera ponad 1 mln, z tego 90% w Afryce. W samej Afryce subsaharyjskiej chorzy na malarię zajmują blisko 50% łóżek szpitalnych i stanowią do 40% przyjęć ambulatoryjnych.
- Prawdziwe epidemie malarii, czyli szybki wzrost liczby zachorowań na terenach, na których ta choroba ostatnio nie była problemem zdrowotnym, nie występują często. Roboczo i potocznie epidemiami malarii nazywa się sytuacje, w których następuje znaczny wzrost zachorowań na terenach endemicznych, często sezonowy, np. w Kenii. Wzrost zachorowań można przewidzieć i logistycznie przygotować się na jego wystąpienie - wyjaśnia prof.
Pawłowski.
Kenia jest przykładem kraju endemicznego dla malarii o bardzo zróżnicowanym występowaniu zachorowań. Na wybrzeżu Oceanu Indyjskiego i w rejonie jeziora Wiktoria wysoki poziom transmisji malarii utrzymuje się przez cały rok (tam zaraża się większość naszych turystów); wokół tych terenów istnieje dość wysoka całoroczna transmisja malarii nasilająca się sezonowo, zwykle w porze deszczowej; niewielka, ale też całoroczna transmisja, z sezonowymi zaostrzeniami, utrzymuje się w rejonach bardziej suchych i na płaskowyżu zachodnim; niska transmisja malarii ma miejsce w górach i w suchych okolicach Kenii.
Narodowy plan w Kenii
W roku 2001 w Kenii wprowadzono narodowy plan zwalczania malarii polegający na udostępnieniu leków przeciwmalarycznych, zwalczaniu malarii u ciężarnych, propagowaniu moskitier i zapobieganiu "epidemii". W latach 2003- 2007 program ten rozszerzono, włączając malarię do programu zintegrowanego zwalczania chorób wieku dziecięcego i wprowadzając leczenie w domu dzieci gorączkujących, u których podejrzewa się malarię. Ponadto:
wprowadzono regularne leczenie zarażeń Plasmodium u ciężarnych
rozpowszechnia się używanie moskitier w domach zamieszkanych przez ciężarne i dzieci do lat 5
w 16 dystryktach prowadzone są akcje zwalczania komarów przez opylania domów insektycydami.
- Zwrócenie uwagi na ciężarne i dzieci do lat 5 wiąże się ze szczególną wrażliwością tych grup na zachorowania na malarię połączone z wysoką śmiertelnością - tłumaczy prof. Zbigniew Pawłowski. - W miarę przebywania w rejonach endemicznych odporność nabyta, wzbudzana wielokrotnym kontaktem z pasożytem, który działa jako naturalna "szczepionka", często osłania osoby dorastające lub dorosłe przed śmiertelnym zachorowaniem na malarię, ograniczając objawy do sporadycznych, nieregularnych napadów gorączki.
Szczepionki przeciwko malarii nie ma, mimo prac nad jej wynalezieniem trwających od ponad 20 lat (jedna z potencjalnych szczepionek jest na etapie prób klinicznych). Profilaktycznie podawane są leki, które ze względu na lekooporność zarodźców zostały zastąpione preparatami kombinowanymi, podawanymi zazwyczaj już w terapii u osób z objawami tej choroby.
Fundusze
przeznaczone na zwalczanie malarii w Kenii i innych krajach afrykańskich są znaczne. Ich skutecznemu spożytkowaniu przeszkadza niedostateczna infrastruktura opieki zdrowotnej (brak lekarzy, korupcja urzędników), niedostatek rozwoju podstawowej opieki zdrowotnej, brak odpowiedniej edukacji zdrowotnej społeczeństwa i jego ograniczone zasoby materialne, nie pozwalające na korzystanie z często odpłatnej opieki zdrowotnej i z zakupu potrzebnych leków.
- W Afryce spotykam się z brakiem świadomości ryzyka zakażenia się drogą pokarmową, np. przez spożywanie wody nieuzdatnionej do picia - mówi doktor Nahorski. Problemem dla tych ludzi jest brak wiedzy o skutecznej profilaktyce, a czasem - bardziej niż badań i leków - brakuje czystej wody, lepszego odżywiania i edukacji.
Nasi eksperci podsumowują: - Jeden ze znanych malariologów powiedział przed laty, że malaria przestanie być problemem w świecie za ok. 25 lat. Wówczas w każdej szkole afrykańskiej będzie zagwarantowany dostęp do komputera i do odpowiedniej oświaty zdrowotnej, podanej w atrakcyjnej formie. Trzeba jednak pamiętać, iż większość osób zamieszkujących Afrykę nie ma nadal dostępu do czystej wody i elektryczności, nie mówiąc o komputerach...
Luiza Jakubiak / Rynek Zdrowia
25-06-2009
Zgłoś błąd lub uwagę do artykułu
Zastrzeżenia odpowiedzialności
Podziel się:
SKOMENTUJ TEN ARTYKUŁ:
Jesteś niezalogowany: zaloguj się / zarejestruj się
Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników serwisu. Senior.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Komentarze niezgodne z prawem i Regulaminem serwisu będą usuwane.
ARTYKULY PROMOWANE
REKLAMA












