SM: chorują młodzi a nie seniorzy

Stwardnienie rozsiane jest najczęstszą chorobą neurologiczną ludzi młodych - na świecie choruje na nią od 2,5 – 3 mln osób, w Polsce około 60 tys. Niestety pomimo dużego postępu wiedzy na temat rozpoznawania SM, chorzy często trafiają do neurologów dopiero po kilku latach, ze kiedy choroba sieje już spustoszenie. – Problem tkwi w tym, że SM ma niezwykle zróżnicowane objawy. Wielu pacjentów szuka diagnozy u ortopedy lub kardiologa, albo jest leczonych zupełnie niepotrzebnie na inne choroby – mówi dr n med. Gabriela Kłodowska-Duda.
Seniorzy i geny – mity SM

Wbrew obiegowym opiniom, SM nie jest chorobą dziedziczną. Prawdopodobieństwo wystąpienia stwardnienia rozsianego u dziecka, jeśli jego rodzic choruje, wzrasta jedynie o 2%. Niestety do tej pory nie udało się ustalić jednoznacznej przyczyny zachorowań. Naukowcy przypuszczają, że na występowanie SM mają wpływ czynniki genetyczno - środowiskowe.

Kolejnym mitem jest przekonanie, że na SM chorują głównie seniorzy. – Stwardnienie rozsiane najczęściej diagnozuje się u osób pomiędzy 20. a 40. rokiem życia, a więc u ludzi młodych. Co gorsze, choroby neurologiczne, w tym właśnie SM, chorobę Parkinsona i chorobę Alzheimera często wrzuca się do jednego worka. Tymczasem pomimo, że wszystkie atakują układ nerwowy, każda z nich rokuje inaczej na jakość życia chorego – mówi dr Duda z NZOZ Neuro-Care w Katowicach.

SM niejedno ma imię

Stwardnienie rozsiane jest chorobą układu odpornościowego. Oznacza to, że układ immunologiczny, który na co dzień walczy z wirusami i bakteriami, błędnie rozpoznaje komórki nerwowe jako ciała obce i zaczyna je zwalczać. W efekcie dochodzi do uszkodzeń systemu nerwowego, a następnie do zakłóceń, spowolnienia lub zatrzymania przekazywania impulsów nerwowych. W zależności od rodzaju, tempa i umiejscowienia takich uszkodzeń, choroba może przebiegać na różne sposoby. Dlatego jednym z pacjentów przez całe życie towarzyszą tylko lekkie objawy, a u innych dochodzi do postępu niepełnosprawności.

- Najczęściej mamy do czynienia z postacią rzutowo-remisyjną, czyli taką, w której po zaostrzeniu objawów następuje okres poprawy. Po pewnym czasie postać rzutowo – remisyjna przekształca się zazwyczaj we wtórnie postępującą, czyli przypadek, w którym objawy występują stale i stopniowo się nasilają. Trzecim rodzajem jest łagodne SM, w którym rzuty choroby są bardzo rzadkie i następuje po nich całkowity powrót do zdrowia, czwarty rodzaj to SM pierwotnie postępujące – ujawnia się ono w późnym wieku i charakteryzuje je szybki rozwój choroby – wyjaśnia dr Duda. - Ostatni rodzaj SM spotyka głównie mężczyzn, ale sama choroba najczęściej dotyka kobiety, chorują one niemal dwa razy częściej - dodaje.

Życie z SM


Na razie naukowcom nie udało się opracować leku, który wyleczyłby SM. Istnieje jednak cały szereg sposobów leczenia, które mogą ją zahamować przez zmniejszenie częstotliwości i siły rzutów oraz wpłynąć na złagodzenie objawów. Zazwyczaj z chorym pracuje cały sztab specjalistów: neurologów, fizjoterapeutów i psychologów, dzięki którym chorzy mają duże szanse na przystosowanie się do nowej sytuacji i w miarę normalne funkcjonowanie przez całe lata.

- Wiadomość o zdiagnozowaniu SM stawia życie na głowie. Rozpoznaniu początkowo towarzyszy szok, niedowierzanie, czasem – depresja. Wtedy najważniejsze są wsparcie rodziny i dostarczenie choremu pełnych i rzetelnych informacji na temat choroby – mówi dr Duda. Przy odpowiedniej opiece zdrowotnej i wsparciu najbliższych osobom z SM łatwiej pogodzić się z chorom i zmianami, jakie jej towarzyszą. Zawsze podkreślam, że większość osób z SM nie musi wycofywać się z codziennych aktywności, wystarczy ich odpowiednia organizacja - dodaje lekarz.

Niestety wiele trudności, z którymi borykają się osoby chorujące na SM, pozostaje nierozwiązana. - Chorzy skarżą się, że mimo skierowania ich na rentę nie otrzymują jej, ponieważ zgłaszają się między rzutami, kiedy ich objawy neurologiczne, które można wybadać mogą być nieobecne albo niewielkie. Podobnie chorobie towarzyszy zespół przewlekłego zmęczenia i uczucie stałego osłabienia nie pozwalające normalnie pracować, a tego na spotkaniu z komisją przyznającą rentę również nie widać – wyjaśnia Duda.

Senior.pl

27-09-2011

SKOMENTUJ TEN ARTYKUŁ:

Jesteś niezalogowany: zaloguj się / zarejestruj się

Nazwa: Hasło:

Wynik dodawania (tylko niezalogowani):

JEDEN + JEDEN =

KOMENTARZE

  • 12:43:21, 28-09-2011 ~gość: 82.160.28.xxx

    Szczepienia to najskuteczniejszy sposób na grypę. Osobiście już drugi rok szczepię się metodą śródskórną i jestem zachwycona.

    zgłoś nadużycie cytuj

  • 19:52:51, 28-09-2011 babciela

    Nie rozumiem chodzi Ci o jakas szczepionke- czy o SM. Jako stary praktyk neurologiczny, nie jest prawda , ze choruja mlodzi- dosc czesto rozpoznaje się ta chorobe nawet w wieku 50- lat.

    zgłoś nadużycie cytuj

  • 21:07:58, 09-12-2011 ~gość: 89.107.158.xxx

    życie jest niesprawiedliwe

    zgłoś nadużycie cytuj

  • 06:49:56, 10-12-2011 ewiko

    Straszna choroba.

    zgłoś nadużycie cytuj

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników serwisu. Senior.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Komentarze niezgodne z prawem i Regulaminem serwisu będą usuwane.

ARTYKULY PROMOWANE

REKLAMA

ZOBACZ TAKŻE

NAJNOWSZE W DZIALE

NAJNOWSZE NA FORUM

WARTO ZOBACZYĆ

  • Umierać po ludzku
  • Poradnik-zdrowia.pl
  • Hospicja.pl
  • Pola Nadziei
  • Akademia Pełni Życia
  • Oferty pracy